 |
ecco VIP


Dni na forum: 1681 Tematy: 451 Posty: 2995 Skąd: z kukurydzy
|
| |
|
| |
jako ze zaduma jest raczej naturalna i kazdego moze najsc, to ja postanowilem sie swoja z wami podzielic. otoz przemierzalem dzisiaj okolice swojej rezydencji i z uwagi ze bylem nieco zmelanzowany trafilem az do lokalnego parku, gdzie odbywal sie zwykly, prymitywny, remizowy przytup. przynajmniej tak to z daleka wygladalo. z odleglosci pozwalajacej na oddanie celnego rzutu butelka jednak inna akcja wychodzila na pierwszy plan. trzezwo myslac raczej omijam tego typu biesiady, bo nie potrafie zniesc disco, jazdy, itp. ale akurat dzisiaj szukalem mocnego powodu do smiechawy. a akcja byla taka ze miejscowe bohatery kopaly wszystko co ma nogi, nieznajomego ryja lub krzywe spojrzenie. jako ze natura typowego bohatera nie pozwala mu na atak bez wsparcia stada, tak tez uderzali masowo - 2-3 typow wiekszego kalibru (cos ala malpy) wymachujacych lapami, kilkoro kopiacych i do tego eskorta rzucajaca obelgi oraz podburzajaca do walki. smiech na sali.
k**** rozpisalem sie, czas na meritum tematu. rozpierdalaja mnie akcje "jeden na wszystkich, wszyscy na jednego" moim zdaniem traca to jaskiniowcami. zapierdala stado pokrak, ledwo co butelki z piwem w rekach trzymaja, ale do kozakowania pierwsi. ja pierdole, zenada k****. jakbym mial zolte papiery albo brak perspektyw przed soba chetnie bym takich wycinal. niczym punisher oczyszczalbym miasto z szumowin ale jak juz pisalem (a moze nie? ale do tego zmierzam) pierdolic nierowne walki !
|
|
|
|