mirc albumy hip-hop download mp3
Forum RapEden Strona Główna -> Hyde Park
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu  Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 64, 65, 66  Następny  
  HUMOR Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
 
 
 
 
c_olusia





Dni na forum: 1441
Tematy: 1
Posty: 215
Skąd: Szczecin || Szcz_N
Post Wysłany: Czw Sty 06, 2005 11:17   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
Spider napisał:
C_Olusia - "...ona bardzo lubi sobie cipe czochać o moją głowe..." nooo kurrrwaaa nie szczimia Laughing Laughing Laughing Prawie ze stołka spadłem Laughing


Szczerosc na antenie Wink

_________________
Mam nadzwyczaj prosty smak: zawsze zadowala mnie to, co najlepsze.


Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
 
 
 
don Skuninhos
RapEden Team
RapEden Team





Dni na forum: 1585
Tematy: 170
Posty: 3105
Skąd: zielony przyladek
Post Wysłany: Czw Sty 06, 2005 17:06   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
c_olusia napisał:
http://download.joemonster.org/mp3/media/TokFM_Oralny.mp3 :d Very Happy Very Happy

miazga Razz leze Smile ...

_________________


Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
 
 
 
pamper





Dni na forum: 1580
Tematy: 48
Posty: 914
Skąd: NaPeWno NIe z DuPy :P
Post Wysłany: Czw Sty 06, 2005 18:13   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
Leje trzech pijanych gosci pod murem i przechodzi policjant:
- Skonczyc, schowac i zebym was tu wiecej nie widzial!
Pijani poslusznie posluchali policjanta i poszli. Ida a jeden z nich caly czas sie smieje pod nosem.
- Ty, czego ty sie tak smiejesz?
- Bo ladnie zrobilem w gumy tego policjanta, schowalem, ale nie skonczylem!


---------------------------------------------------

Kazik dzisiaj rano z domu,
Wyniósł wódkę po kryjomu.
Spotkał starych kumpli w parku,
Co już byli po browarku.
Poczęstował.
A gdy flaszkę już skończyli,
Wino w sklepie podwędzili.
Jednak szybko się skończyło,
A chłopakom mało było.
Zrzutkę chlory zrobić chcieli,
Lecz nic pieniędzy nie mieli.
No to trudno, Kazio mówi
I pożegnał starych kumpli.
Trzeba już mi iść do domu,
Może wejdę po kryjomu.
Lecz tam żonka już czekała,
W prawym ręku wałek miała,
Użyć go się nie wachała.

-------------------------------------------------




Rozmawia dwoch pijaczków.Jeden mowi:
-Ty słuchaj wracam ja wczoraj nagiety w srodku nocy ulica wokół ni żywej duszy nagle łup mnie cos w plecy, odwracam sie a tu asfalt.

_________________
.............................


Wyślij prywatną wiadomość
 
 
 
 
pamper





Dni na forum: 1580
Tematy: 48
Posty: 914
Skąd: NaPeWno NIe z DuPy :P
Post Wysłany: Czw Sty 06, 2005 18:16   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
Kocha się brat z siostrą. Ona mówi:
- jesteś lepszy od taty.
Na to on:
- wiem, mama mi mówiła.

_________________
.............................


Wyślij prywatną wiadomość
 
 
 
 
aras





Dni na forum: 1689
Tematy: 60
Posty: 629
Skąd: KaToWiCe
Post Wysłany: Pią Sty 07, 2005 12:40   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest:
- Co to znaczy "robić loda" ?
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie, spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
- Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
Na to ojciec:
- Jakie brać ... dawać! Syna przecież mamy.

--------------------

Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka.
Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal
jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się
zgodził, i tak jeżyk zamieszkal u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jezyka, poił go
mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku
zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem.
Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki -
zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole
wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno.
Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli
z lasu jeżyka, tylko jakieś ch** wie co.

---------------------

Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał hydraulika, ten postukał jakimś
kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć. Radość matematyka szybko się
skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
- Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na uniwersytecie.
- No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan, popukasz i
zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym całym uniwersytecie. Musisz tylko
pan pójść do biura, złożyć podanie i już. Tylko podaj pan, że masz pan
siedem klas, bo wyższe wykształcenie u nas nie popłaca.
Matematyk zrobił tak, jak poinstruował go fachowiec. Od tej pory jego dola
wyraźnie się poprawiła. Ale pewnego dnia przyszło zarządzenie o podnoszeniu
kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich, którzy mieli siedem klas do
wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka wita
wszystkich:
- Dzień dobry, będziemy się uczyć matematyki, na pewno wszyscy dostaną
świadectwo ukończenia ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co
pamiętamy jeszcze ze szkoły.
- Może napisze pan wzór na pole koła? - wskazała na matematyka.
Ten wstał, podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać, bo akurat zapomniał
wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisał już całą tablicę i w końcu otrzymał
wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu się nie podoba, wiec liczy od
nowa. Zmazał tablicę, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
Zrezygnowany patrzy na klasę oczekując podpowiedzi, a wszyscy szepczą:
- Zmień granicę całkowania...

-----------------

Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami" facet budzi się nad ranem w obcym łóżku. Obok niego śpi paskudnie chrapiąc obrzydliwe grube babsko. Facet ostrożnie podnosi kołdrę i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwią... Rad nierad facet wstaje i wlecze się do łazienki. Zapala światło staje przed lustrem i z przerażeniem dostrzega wystający mu z ust zaklinowany między zębami sznureczek. "O Boże" mamroce facet niewyraźnie "zechciej tylko sprawić żeby to była herbata ekspresowa!"

-----------------

Idzie dwóch policjantów. Nagle jeden znalazł lusterko, patrzy i mówi:
- O! moje zdjęcie!
Drugi bierze i mówi:
- No coś ty, to moje zdjęcie!
Pokłócili się i poszli na komisariat. Tam zwrócili się do komendanta, który postanowił autorytatywnie rozstrzygnąć spór. Spogląda i mówi:
- No co wy, chłopcy, swego komendanta nie poznajecie? A w ogóle, to po cholerę wam moje zdjęcie, co?
I zabrał lusterko do kieszeni. W domu córka znalazła w kieszeni ojca lusterko, i woła do matki:
- Mamoooo! Widziałaś, tato nosi w kieszeni zdjęcie jakiejś laski!
Matka przybiegła, patrzy i mówi do córki:
- Coś ty, to jakaś stara rura!

---------------------

Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mówi:
- Mamo, czy to prawda, że dzieci rodząc się wychodzą z tego samego miejsca w które chłopcy wkładają ich członki?
Matka zadowolona, że nie musi poruszać tego tematu sama mówi:
- Tak córeczko, tak.
Na to blondynka:
- A czy przy porodzie nie powybija mi zębów?

----------------------

Niedźwiedź szaleje w lesie... strasznie podniecony, wszystko co się rusza ma
zamiar grzmocić. Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten dopada do niej, łapie
ją za szyję i dawaj, ale to mu nie wystarcza... zza krzaków wychyla się
lisica, dopada do niej i zaczyna gwałcić. W pewnym momencie lisica krzyczy
"och niedźwiedziu, jaki z ciebie wspaniały kochanek, jakiego masz ogromnego
i owłosionego fjutka", a niedźwiedź robi głupią minę i myśli "... o k... ! Nie zdjąłem wiewiórki !"

----------------------

Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego:
- Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan.
- Jak to?
- No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
- Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
- No i jak? - pyta pomysłodawca.
- O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!

-------------------

Stefan bije się z myślami:
- Przecież nie jestem pierwszym lekarzem który sypia ze swoją pacjentka i po mnie też na pewno jakiś lekarz będzie sypiał ze swoją pacjentka, trochę uspokoił sumienie aż tu nagle głos ze środka:
- No tak Stefan, ale Ty jesteś przecież weterynarzem.


Very Happy Very Happy Very Happy


Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
 
 
 
didek





Dni na forum: 1681
Tematy: 69
Posty: 1819
Post Wysłany: Pią Sty 07, 2005 16:52   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
IMIENINY Zdzicha. Impreza trwa w najlepsze .. ale konczy sie alkohol, wiec solenizant ukradkiem wymyka sie z domu .. leci do sklepu i wracajac z flaszkami do domu zatrzymuje go patrol policji. Dokumenty prosze .. Panie Władzo mam dzis imieniny nie brałem dowodu bo poleciałem po wódeczke do sklepu... Ja tam mieszkam w tym bloku ... widzi pan .. o tam gdzie ta impreza... Panie ... mowi gliniarz .. wszyscy tak mowia .. Ale Panie policjancie prosze isc i sprawdzic ... no i jeden poszedl ... wraca i mowi ... panie ... nie ma nikogo takiego ... nikt tam pana nie zna ... gosc mowi no jak nie 25 lat mieszkam ... znam wszystkich .. panie ten blok o ... niech pan idzie sprawdzic ... no i poszedl drugi ... wraca po chwili i mowi .. tam taki nie mieszka.... kwasny i zabrali goscia na izbe wytrzezwien...

Na drugi dzien wkurwiony solenizant wraca do domu ... impreze zostawil .. kase zmarnowal .. wchodzi po schodach .. i slyszy ... oooo Panie Zdzichu ... browarek sie nalezy ... mowi dozorca ... wczoraj policja sie o pana 2 razy pytala i nic nie powiedzialem Wink


Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
 
 
 
klex44
RapEden Team
RapEden Team





Dni na forum: 1531
Tematy: 169
Posty: 1349
Skąd: Radomsko
Post Wysłany: Pią Sty 07, 2005 17:47   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
Kowalski miał dość swojej teściowej i postanowił, że się jej pozbędzie. Poszedł do sklepu zoologicznego i pyta:
- Czy ma pan może jakieś groźne zwierzę, które dałoby radę zabić moją teściową? Jakiegoś węża, albo tarantulę?
- Niestety takich zwierząt nie mamy, ale mogę panu sprzedać tukana.
- A co ten tukan potrafi?- pyta zdziwiony klient.
- Rozdziobuje wszystko w drobny maczek.
Po tej informacji Kowalski bez zastanowienia kupił tukana. Wraca do domu i postanawia sprawdzić umiejętności ptaka. Mówi:
- Tukan, rozdziob krzesło!
A tuka nic
- Tukan , rozdziob stół.
A tukan jak stał tak stoi.
Zdenerwowany Kowalski wraca do sklepu, aby złożyc reklamacje.
Okazało się, że sprzedawca zapomniał mu powiedzieć, że trzeba wypowiedzieć odpowiednią komendę, aby ptak zareagował. A by rozdziobał dany przemiot trzeba było powiedzieć: Tukan na...
Kowalski wrócił do domu i mówi:
- Tukan na krzesło!
Ptak oczywiście wskoczył i rozdziobał krzesło w drobmy mak.
Kowalski z zadowoleniem potórzył komendę kilka razy i czeka na teściową.
W drzwiach ukazuje się postać mamusi, która zdziwiona na widok ptaka pyta:
- Franek, na ch** ci ten tukan??

___________________________________________________-

Jak długo można patrzeć na teściową?
-Aż szczerbinka z muszką zejdą się w jednej linii

___________________________________________________-

Zięć przychodzi do teściowej na obiad. Teściowa uśmiechnięta podaje mu zupę. Zięć myśli:
"Taka miła dla mnie, pewenie zatruła tą zupę!"
Ukradkiem podsuwa zupę kotu siedzącemu pod stolem. Kot zjada i pada sztywny! Teściowa przynosi drugie danie. Zięć nie ma pojęcia co zrobić i zdesperowany wyrzuca teściową przez balkon.
Nagle kot wstaje, otrzepuje futerko i mówi:
- Nareszcie!

___________________________________________________-

Pewnego dnia teściowa pojechała do zieńciów zobaczyć czy ją kochają. Pojechała najpierw do pierwszego, wskoczyła do studni i krzyczy:
-Ratunku topie się!
Na to zięć odskoczył od pracy i pobiegł na ratunek. Na drugi dzień przed domem stoi maluch z karteczką "Zięciowi wdzięczna teściowa". Następnego dnia pojechała do drugiego zięcia, wskoczyła do studni i krzyczy:
-Ratunku topie się!
Na to zięć machną ręką i dalej pracuje. Następnego dnia przed domem stoi BMW z karteczką "Zieńciowi wdzięczny teść".

___________________________________________________-


Dwóch kumpli spotyka się w knajpie, że zrobiło się już późno i zamykali lokal, jeden z nich zaprosił drugiego do siebie na jeszcze jednego. Drugi się mityguje:
- Jakoś tak nie wypada... Mieszkasz razem z żoną i teściową. Będą się złościć...
- Nie martw się, wszystko będzie dobrze.
Ledwo weszli na klatkę z mieszkania wybiegły żona i teściowa, pomagają się rozebrać w przedpokoju, proszą do stołu, z uśmiechem podają alkohol i coś do jedzenia.
- Ty chyba jesteś czarodziejem. Jak ty je tak wychowałeś?
- To proste, pierwszy raz, gdy wróciłem do domu pijany i one wyskoczyły na mnie z gębą, to wziąłem nożyczki i ostrzygłem pudla. Za drugim razem, gdy na mnie krzyczały też ostrzygłem pudla. A za trzecim razem, gdy na mnie krzyczały, to wziąłem siekierę i go zarąbałem.
- Nadal nic nie rozumiem.
- One są już po drugim strzyżeniu.

__________________________________________________-

Hasn bierze nad przepaść 300 żydów i mówi do pierwszego:
-Prawa ręka w bok i skacz.
Żyd skoczył
Mówi do drugiego:
-skacz na "bombe". Ten skoczył
Następny.
-lewa noga w bok i skacz.
Skoczył.
Mówi do czwartego.
-Ręce w bok lewa noga w bok i skacz.
Skoczył.
Nagle przybiega Her Flik i mówi Hans wołają cię do pułku.
A Hans na to:
-s******* niewidzisz że gram w TETRIS.

______________________________________________


Hans użądził zawody pływackie.
Kto wygra jest wolny.
Oczywiście najpierw hans wypełnił basen kwasem siarkowym.
gwizdek.
Żydzi skaczą płyną, płyną
pierwszy się rozpuścił
płyną, płyną drugi się rozpuścił
trzeci płynie już prawie....
wyczołgał się na pół stopiony z wody.
Falstart!!! - krzyczy hans

_______________________________________________

Hans użądził zawody w skoku w zwyż.Nagrodą za pierwsze miejsce jest uwolnienie z obozu.
Za drugie i trzecie chleb i mleko.
Skacze pierwszy Żyd - 1.20m
dostał chleb i mleko.
skacze drugi Żyd - 1.48m
dostał chleb i mleko.
Trzeci Żyd był byłym mistrzem olimpijskim więc bez problemu skoczył na wysokość 4.50m
hans na to - obciąć skurczybykowi nogi ba nam jescze h** mury przeskoczy.

__________________________________________


pozdrawiam klex44 Smile

_________________
kolejny stracony dzień, z życika poza kontrolą.


Wyślij prywatną wiadomość
 
 
 
 
didek





Dni na forum: 1681
Tematy: 69
Posty: 1819
Post Wysłany: Pią Sty 07, 2005 18:17   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
heheheehehhe jest pare dobrych Wink nie mam pytan Wink


Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
 
 
 
klex44
RapEden Team
RapEden Team





Dni na forum: 1531
Tematy: 169
Posty: 1349
Skąd: Radomsko
Post Wysłany: Pią Sty 07, 2005 20:41   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
- Kto cię tak pogryzł?
- Mój pies.
- Jak to się stało?
- Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał.

-----------

A dokąd to obywatelu?
- pyta policjant pijanego.
- Idę wysłuchać kazania!
- A kto wygłasza kazania o trzeciej w nocy?!
- Moja żona.

-----------

- W nocy Kowalski wraca pijany do domu. Żona śpi, w sypialni jest zupełnie ciemno. Kowalski przez chwilę obija się o meble, w końcu zdenerwowany woła:
- Ty, Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć łóżka!

_________________
kolejny stracony dzień, z życika poza kontrolą.


Wyślij prywatną wiadomość
 
 
 
 
Damian
RapEden Team
RapEden Team





Dni na forum: 1685
Tematy: 406
Posty: 2433
Skąd: WLKP
Post Wysłany: Pią Sty 07, 2005 21:42   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
macie tu pare takich hardcorowych..

Rodzinka miała wyjechać na pierwsze wakacje nad morze.
Wszyscy podekscytowani nie mogli spać.
Tatuś z mamusia dogadzali sobie i nakrył ich synek i pyta:
-tatuś co ty robisz
-pompuje mamusię żeby nam się nie utopiła na wakacjach
-oj tatuś już nie trzeba, listonosz mamusię napompował
i nawet językiem sprawdzał czy powietrze nie uchodzi.

Wraca facet z pracy i postanowił kupić sobie breloczek do kluczy.
Poszedł do salonu Alfa Romeo i okazało się ,
że jest tysięcznym klientem i dostaje nowiutkie Alfa Romeo.
no to jedzie sobie i jakoś mu w tym samochodzie cicho no to pojechał i kupił radio.
Jedzie autostradą i nagle srać mu się zachciało
no to się zatrzymał i poszedł pod drzewko i zaczął srać
jak już się wysrał to zdał sobie sprawę ,że nie ma czym dupy wytrzeć
ale , że była trawa to urwał trochę i zaczął wycierać i nagle ktoś go budzi.
Gościu się budzi i patrzy a tu żona się na niego drze.
-Nie dość ,że do łóżka srasz to jeszcze mnie za cipę ciągniesz


Klatka schodowa. Wchodzący na górę człowiek widzi małą dziewczynkę, która stoi pod czyimiś drzwiami i usiłuje dosięgnąć dzwonka.
- Poczekaj, dziecko, pomogę ci! - mówi facet i naciska dzwonek. Na to dziewczynka:
- Nie wiem, jak pan ale ja teraz spierdalam!

elloo..

_________________


Wyślij prywatną wiadomość
 
 
 
 
didek





Dni na forum: 1681
Tematy: 69
Posty: 1819
Post Wysłany: Pią Sty 07, 2005 23:25   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
dziewczynka z dzwonkiem wymiata Wink


Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
 
 
 
c_olusia





Dni na forum: 1441
Tematy: 1
Posty: 215
Skąd: Szczecin || Szcz_N
Post Wysłany: Sob Sty 08, 2005 12:23   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=37980070





Postanowienie 1
2002: Będę lepszym mężem dla mojej Kasi
2003: Nie rozwiodę się z moją Kasią
2004: Postaram się odzyskać moją Kasię
2005: Będę lepszym mężem dla Wandy.

Postanowienie 2
2002: Będę co niedzielę chodził do kościoła.
2003: Będę chodził do kościoła tak często, jak będę mógł.
2004: Codziennie poświęcę parę minut na modlitwę i medytację w domu.
2005: Co wieczór pooglądam TV Trwam.

Postanowienie 3
2002: Nie pozwolę, by szef rozstawiał mnie po kątach.
2003: Nie pozwolę by mój sadystyczny szef doprowadził mnie do myśli
samobójczych.
2004: Będę twardy i nie dam mojemu szefowi szydzić ze mnie przy
współpracownikach.
2005: Opowiem o szefie mojemu psychiatrze.

Postanowienie 4
2002: Przeczytam w tym roku 20 wartościowych książek.
2003: Przeczytam w tym roku 10 wartościowych książek.
2004: Przeczytam w tym roku 5 książek.
2005: Dokończę krzyżówkę.

Postanowienie 5
2002: Nie będę się przejmował, jak Tomek i Ola będą się śmiali z
mojej łysiny.
2003: Nie będę się przejmował, jak Tomek i Ola będą się śmiali z
mojego tupeciku.
2004: Nie będę się przejmował, jak Tomek i Ola będą się śmiali z
mojego gorsetu.
2005: Nie będę więcej rozmawiał z Tomkim i Olą.

Postanowienie 6
2002: Postaram się schudnąć do 80 kg.
2003: Postaram się schudnąć do 90 kg.
2004: Postaram się zejść z wagą do setki.
2005: Stworzę realistyczne podejście do kwestii mojej wagi.

Postanowienie 7
2002: Nie będę pił przed 17.00
2003: Nie tknę butelki przed południem.
2004: Nie zostanę alkoholikiem.
2005: Przestanę się spóźniać na spotkania AA.

Postanowienie 8
2002: Przestanę wydawać pieniądze bez opamiętania.
2003: Spłacę pożyczkę jak najszybciej.
2004: Spłacę pożyczki jak najszybciej.
2005: Wyjdę z długów do końca roku.

Postanowienie 9
2002: Pójdę w tym roku na okresowe badanie do dentysty.
2003: Zrobię sobie wypełnienia.
2004: Pójdę na leczenie kanałowe.
2005: Będę używał lepszego kleju do protez.

Postanowienie 10 (coś dla maniaków komputerowych)
2002: Nie będę siedział dłużej niż 7h tygodniowo przy kompie
2003: Nie będę siedział dłużej niż 7h dziennie przy kompie
2004: Nie będę siedział dłużej niż do 3 w nocy przy kompie
2005: Nie będę rozstawał się z kompem na dłużej niż 7h dziennie

Postanowienie 11
2002: Nie będę wchodził na strony porno
2003: Nie będę wchodził na strony z analem
2004: Nie będę wchodził na strony gejowskie
2005: Nie będę wchodził na strony ze zwierzętami

_________________
Mam nadzwyczaj prosty smak: zawsze zadowala mnie to, co najlepsze.


Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
 
 
 
Damian
RapEden Team
RapEden Team





Dni na forum: 1685
Tematy: 406
Posty: 2433
Skąd: WLKP
Post Wysłany: Sob Sty 08, 2005 13:44   
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem
 
kolejna hardcorki..

Chłopak odprowadza swoja dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji,
podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
-kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczke.. .
-tutaj? jesteś nienormalny .
-noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie.. .
-nie! a jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci,
albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna.. .
-ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto.. .
-nie, a jak ktoś będzie wychodził. .
-no dawaj nie bądź taka...
-powiedziałam ci ze nie i koniec!
-no weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia . -nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny.
w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
-Tata mówi ze już wyrzuciliśmy śmieci i masz
mu zrobić tą laske do cholery,
a jak nie to ja mu zrobię. a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi,
tylko niech zdejmie rękę z tego kurewskiego
domofonu bo jest 3 w nocy do cholera


Po czym Pinokio poznał, że jest z drewna?
-Gdy się masturbował to się zapalił!


Żona do męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę. Powiedziałbyś chociaż ze 2 słówka...
- Wyżej dupę!

pozdro!

_________________


Wyślij prywatną wiadomość
 
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 64, 65, 66  Następny

Skocz do:  
 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 

     
     

     Template by Wira CG @ WWD
     Powered by phpBB © 2004-2006
      [ Strona wygenerowana w: 0.701741 sekund ] :: [ 30 zapytań SQL ] :: [ Kompresja GZIP włączona ]





choszczno skuteczne pozycjonowanie proxy programy zmywarki BOSCH tani hosting mirc Torby klimatyzatory kraków Prezenty Srodowisko Schroniska Górskie